• Test z Języka Polskiego

    Orłem z języka polskiego nigdy nie byłem, jednak zawsze staram się pisać, jak najbardziej poprawnie umiem. Nie raz wychłostano mnie biczem satyry za strzelone gafy, za "wycieczki" językowe, ale zawsze przyjmuję taką chłostę z pokorą i wyciągam wnioski. Jak to mówią, człowiek uczy się całe życie - języka polskiego także

    W Barciślandii powstał wątek "Lekcja polskiego", otwarty przez samego Gospodarza, który zachęcił do dyskusji o naszym ojczystym języku. W jednym z postów, użytkownik Cezary zaproponował test - "Test z Języka Polskiego".

    Sam test nie jest szczególnie trudny, jednak niektóre pytania dają do myślenia. Do zdobycia jest czterdzieści punktów, w jedenastu zadaniach. Czas przewidziany na test to trzydzieści minut, a po jego rozwiązaniu, każdy uczestnik otrzymuje e-mai, z treści którego wynika, ile punktów zdobył.

    Ja uzbierałem 31 punktów, czyli w 77,5% odpowiedziałem poprawnie.


    Moje błędy... Zawsze, kiedy była ku temu okazja mówiłem, iż "jedna jaskółka wiosny nie czyni", a poprawnie okazuje sie być: "jedna jaskółka nie czyni wiosny"... Ponadto pomyliłem się w:
    Jutro wujostwo przyjdzie przyjdą do nas w odwiedziny. (przyjść) niepoprawnie
    W drugim zadaniu pierwsze trzy odpowiedzi spaliłem, w czwartym też, jak się okazało zamieszałem, pomyliłem się również z igłami oraz w odmianach:
    To mogło być w Jastarni albo w Jabłonnej Jabłonnie. (Jabłonna) niepoprawnie
    No to jedziemy do Małogoszczy Małogoszcza ! (Małogoszcz) niepoprawnie
    Na czerwono świecą byki...

    W nazwie "Małogoszcz" zasugerowałem się "Bydgoszczą" i tłumacząc sobie, że skoro jedziemy do Bydgoszczy to i zapewne do Małogoszczy - popełniłem błąd...
    Ach... Za mało czytam


    Uzupełniając informację o Narodowym Teście z Języka Polskiego dodam, iż średni wynik to 23 punkty na 40 możliwych, czyli 58%